Nasze podejście terapeutyczne
Techniki, z których korzystamy, by wspierać kobiety w procesie zmiany i powrotu do „Moje JA”.
Droga do siebie – kiedy odzyskujesz swoje „Moje JA”
Nie ma jednej drogi do siebie – każda kobieta potrzebuje własnej. Naszym zadaniem jest towarzyszyć, wspierać i tworzyć przestrzeń, w której możesz się zatrzymać, zaufać i rozpocząć nowy rozdział. Nie mówimy o naprawianiu, lecz o odzyskiwaniu – własnego głosu, granic, zaufania do siebie.
W Moje JA wierzymy, że każda kobieta ma w sobie siłę, by wrócić do swojego „JA” i stworzyć życie, które naprawdę jest jej – wolne i prawdziwe.
Tutaj możesz zrozumieć swoją historię – także tę zapisaną w ciele i emocjach. Bo za każdym zachowaniem, lękiem czy kompulsją stoi opowieść, która chce zostać wysłuchana. Twój pobyt w Moje JA to moment, w którym przestajesz żyć historią, która Cię zraniła, a zaczynasz tworzyć tę, która Cię wzmacnia.
Bo Moje JA to nie tylko nazwa. To cel.
Gdy świat traci wyraźne kontury
Substancje takie jak alkohol, narkotyki czy leki często przez chwilę dają poczucie ulgi – oddechu od lęku, samotności czy napięcia. Nie chodzi tu o chęć zniszczenia siebie, a o potrzebę odcięcia się od napięcia lub emocji, które stają się zbyt trudne do udźwignięcia. Z czasem jednak to, co miało przynieść ukojenie, zaczyna odbierać kontrolę, relacje i sens. W Moje JA tworzymy przestrzeń, w której możesz zatrzymać się i spojrzeć na siebie bez osądu. To miejsce, w którym odzyskujesz zdolność odczuwania, rozumienia emocji i budowania życia w oparciu o swoje prawdziwe potrzeby wraz z zaufaniem do własnych decyzji.
W pułapce codziennych nawyków
Nie zawsze sięgamy po substancje – czasem ucieczką stają się zachowania: kompulsywne zakupy, nieustanne scrollowanie telefonu, nadmierna praca, perfekcjonizm czy zaspokajanie emocji przez jedzenie, seks czy hazard. Mechanizmy te dają krótkotrwałe ukojenie, ale z czasem zamykają Ciebie w cyklu winy i napięcia. W Moje JA z uwagą przyjrzymy się temu, co stoi za tym przymusem – do zrozumienia emocji, które próbują w ten sposób zostać zauważone. Odnajdziemy równowagę między działaniem a odpoczynkiem, obowiązkiem a troską o siebie. By żyć pełniej i spokojniej, bez wewnętrznego przymusu. To proces odzyskiwania równowagi i wolności we własnych wyborach.
Kompulsje i wewnętrzny przymus
Czasem to, co zaczyna się niewinnie – porządkowanie, planowanie, ćwiczenie – z czasem staje się pułapką. Kompulsje to nie tylko nawyki, to także próba odzyskania kontroli w świecie, który wydaje się nieprzewidywalny. Czujesz, że musisz, że nie ma wyboru, że inaczej wszystko się rozsypie. Często są niewidoczne dla otoczenia, ale wewnątrz Ciebie toczy się nieustanna walka – z potrzebą kontroli, z lękiem przed odpuszczeniem, z wewnętrznym przymusem działania. Sprzątanie, planowanie, liczenie, ćwiczenie – początkowo dają ulgę… z czasem stają się pułapką, która więzi umysł i ciało.
Proces terapeutyczny w Moje JA pozwala zauważyć, w którym momencie działanie przestało Ci służyć. Odkrywasz, że możesz żyć spokojnie bez presji, z zaufaniem sobie i swojemu ciału. To powrót do elastyczności, lekkości i autentycznego kontaktu z rzeczywistością. Bo spokój nie wymaga perfekcji.
Kiedy miłość staje się więzieniem
Uzależnienie od relacji to ciche, często niezauważalne zniewolenie – potrzeba bycia „z kimś” za wszelką cenę, nawet jeśli ta relacja boli. Niektóre relacje mają w sobie coś, co przyciąga i niszczy jednocześnie. Zmienność emocji, chwile bliskości przeplatane odrzuceniem, nadzieja i rozczarowanie – wszystko to sprawia, że kobieta traci poczucie własnej wartości… przestaje słyszeć siebie… znika. Zależność emocjonalna działa jak uzależnienie: partner/partnerka, który daje ulgę i ból jednocześnie, staje się centrum świata. To historia kobiet, które zatraciły siebie w walce o uwagę, bliskość i miłość. W Moje JA dajemy przestrzeń na odbudowanie relacji z najważniejszą osobą w życiu – z samą sobą. Nauczysz się rozróżniać troskę od kontroli, bliskość od uzależnienia, a miłość od lęku przed samotnością. Odzyskujesz siebie – swoje granice, tożsamość i głos. Uczysz się rozpoznawać wzorce toksycznych relacji, rozumieć, czym jest zdrowa bliskość i jak tworzyć więzi oparte na szacunku, bezpieczeństwie i wolności.
Głos, który mówi: „Nie jesteś dość”
Zaburzenia odżywiania to nie tylko relacja z jedzeniem – to historia o relacji z własnym ciałem, emocjami, stresem, poczuciem niewystarczalności, próbą powiedzenia światu i sobie, że coś boli, że nie wszystko, jakby się wydawało, jest pod kontrolą. Głodzenie się, objadanie czy ciągła kontrola wagi często stają się sposobem na ujarzmienie bólu i lęku, które są cichym głosem podświadomości mówiącym „zaopiekuj się mną, zauważ mnie”. W Moje JA tworzymy bezpieczną przestrzeń, w której pozwalasz sobie słuchać swojego ciała jak przyjaciela, a nie przeciwnika. To proces odzyskiwania szacunku, akceptacji, łagodności i zaufania do siebie. Ciało przestaje być polem bitwy, a staje się miejscem zamieszkania.
Kiedy świat traci barwy
Codzienność, która staje się ciężka i wyprana z kolorów. Depresja potrafi odebrać chęć do życia, osłabić wiarę w sens i sprawić, że codzienność staje się ciężarem. To uczucie ciągłego zmęczenia, braki energii do działania, drażliwości, poczucia winy i wstydu, poczucie przytłoczenia nawet drobnymi obowiązkami a podejmowanie nawet błahych decyzji graniczy z cudem. To nie jest słabość – to sygnał, że ciało i dusza nie chcą już dłużej udawać, że wszystko jest w porządku. To stan, w którym ciało i umysł sygnalizują, że potrzebna jest uwaga, odpoczynek i zrozumienie, zanim możliwe będzie odbudowanie poczucia sensu i energii. W Moje JA tworzymy warunki do tego, by powoli przywracać kolory – przez obecność, rozmowę, zrozumienie i wspólne szukanie dróg, które prowadzą z powrotem do siebie. To proces stopniowego odnajdywania siebie i swojej wartości, w którym każda kobieta może poczuć, że nie jest sama.
Kiedy lęk przejmuje stery
Zaburzenia lękowe mogą objawiać się nieustannym napięciem, bezsennością, kołataniem serca, uczuciem ucisku w klatce piersiowej, problemami ze snem oraz zmęczeniem, które nie mija nawet po odpoczynku. poczuciem zagrożenia ale też ciągłym „co jeśli…”. To życie w gotowości, jakby coś złego miało się wydarzyć. Zaburzenia lękowe mogą przybierać różne formy: u niektórych kobiet pojawiają się napady paniki, lęk uogólniony lub fobie, a u innych poczucie przewlekłego napięcia i nadmiernej czujności w każdej sytuacji. Wpływają na relacje, ograniczają działania w pracy czy w życiu prywatnym, a także wzmacniają poczucie bezradności. To stan, w którym ciało i umysł sygnalizują potrzebę uważności, wsparcia i przestrzeni na zauważenie własnych emocji, zanim możliwe będzie odzyskanie spokoju i równowagi. W Moje JA uczymy, jak „oswoić” lęk – nie przez jego wypieranie, lecz przez poznanie jego języka. To droga ku spokojowi, który nie wymaga kontroli, ale rodzi się z poczucia bezpieczeństwa w sobie i zbudowanej przez Ciebie równowagi.
Skontaktuj się z nami
Masz pytania, chcesz zapisać się na konsultację lub po prostu porozmawiać? Napisz do nas – jesteśmy tu, by odpowiedzieć z uważnością i zrozumieniem.
Jesteśmy też blisko Ciebie – w codzienności
Czasem nie trzeba pisać od razu. Możesz po prostu podejrzeć nasz rytm, zdjęcia, słowa – tam, gdzie dzielimy się tym, co buduje „Moje JA”.
Obserwuj nas:


